Weganizm

Jajka wielkanocne

Wiele polskich rodzin pielęgnuje zwyczaje wielkanocne z uwagi na tradycję i przekonania religijne, ale są i takie osoby, dla których te święta są po prostu dobrym momentem na spędzenie czasu w gronie najbliższych. Najpewniej w jednym, jak i w drugim przypadku spotkaniom towarzyszą typowe potrawy wielkanocne. Wszystkie wyglądają apetycznie, kolorowo i wiosennie – zwłaszcza pisanki. Świąteczne menu składa się z wielu potraw zawierających jajka, dlatego to właśnie im chciałabym poświęcić ten wpis.

Jajka wielkanocne stały się nieodzownym symbolem nowego życia, bez których na pierwszy rzut oka trudno sobie wyobrazić tradycyjnie nakryty stół i wyposażony koszyczek. Kurze jajka triumfują nie tylko pod wymalowanymi skorupkami pisanek. Są składnikiem sałatek warzywnych, babek, mazurków i serników, żurku i pasztetów. Gotuje się je, piecze i faszeruje do woli. Czy jest coś niestosownego w jajku? W nim samym nic nagannego nie ma, a wręcz jest niekwestionowanym cudem natury! To, co budzi obawy to produkcja przemysłowa jaj, która daleko odbiega od naszych wyobrażeń o kurach znoszących i wysiadujących jajka w kurnikach.  

Tegoroczna Wielkanoc będzie zdecydowanie inna. Najpewniej odbędzie się w mniejszym gronie, może będzie skromniejsza, ale za to bardziej refleksyjna. Dlatego sądzę, że to dobry moment na przemyślenie naszych nawyków żywieniowych, nawet tych najbardziej uświęconych.

Produkcja jajek w Polsce

Rolnicy są dumni z tego, że Polska znajduje się w czołówce krajów produkujących najwięcej jaj w Europie. W 2017 r. znajdowaliśmy się na czwartym miejscu po Niemcach, Francji i Hiszpanii, a w 2018 r. już na podium, na drugiej pozycji za Niemcami. Według GUS w 2018 r. na rodzimych fermach wyprodukowano 11814,3 mln jajek. Przeciętna liczba jaj złożonych przez jedną kurę wynosiła 217 sztuk, a średnia liczba wszystkich kur niosek na terenie kraju to 54,4 mln. Na marginesie dodam, że Polek i Polaków jest 37,97 mln. Spada też spożycie jajek na osobę w miesiącu. Jeszcze w 2005 r. było to 15,2 sztuk, a w 2018 r. spożycie wynosiło 11,1 sztuk.

Jakie są rodzaje chowu kur, które znoszą dla nas jajka? Obecnie w naszym kraju funkcjonują: chów klatkowy stanowiący przytłaczającą większość – to tzw. “jajka trójki” (84,5%), ściółkowy – “jajka dwójki” (11,2%), na wolnym biegu – “jedynki” (3,6%), a także mający nadal niewielki udział w rynku chów ekologiczny – “zerówki” (0,7%)[1].

Chów klatkowy kur niosek

Chów klatkowy, czyli dominujący, jest nastawiony na maksymalną wydajność produkcyjną, przy minimalnych kosztach i wglądzie w dobrostan zwierząt. Jest najbardziej niehumanitarnym sposobem hodowli kur niosek i produkcji “jajek trójek” trafiających na sklepowe półki. Ponieważ jajka oznaczone numerem 3 są najtańsze, większość konsumentów wybiera je w pierwszej kolejności.

Pomimo tego, że do 2012 r. właściciele ferm na mocy dyrektywy Unii Europejskiej zostali zobligowani do zmodernizowania produkcji jaj poprzez wdrożenie tzw. “klatek wzbogaconych”, nadal kury w nich trzymane są pozbawione możliwości realizowania swoich najbardziej podstawowych potrzeb, takich jak swobodne rozkładanie skrzydeł, dostęp do świeżego powietrza, dziobanie trawy, grzebanie w ziemi, czy otrzepywanie się w piasku. W klatce jednej kurze przysługuje 750 cm2 powierzchni podłogi, czyli kwadrat odpowiadający dłuższemu bokowi kartki A4. Kury hodowane są w 20-60 osobowych grupach, a na jednej hali fermy przemysłowej może być stłoczonych nawet 100 000 zwierząt.

Chów klatkowy kur i produkcja jajek “trójek”. Fot. Konrad Łoziński – Otwarte Klatki

Raport sporządzony przez Stowarzyszenie Otwarte Klatki w 2018 r. w ramach kampanii “Jak one to znoszą?” wystawił na światło dzienne realia hodowli klatkowej i wskazał na liczne wady tego systemu, bezpośrednio przekładające się na cierpienie fizyczne i psychiczne kur niosek[2].

Wśród najbardziej rażących wniosków autorzy raportu wymieniają między innymi:

  • Przedmiotowe traktowanie kur w celu intensywnej produkcji jajek.
  • Wysoką śmiertelność i krótki czas życia zwierząt. Na fermie kury są eksploatowane przez ok. 1,5 roku. W naturze dożywają 10-15 lat.
  • Nieusuwanie martwych kur z klatek nawet przez kilka dni.
  • Trzymanie kur w ścisku, w dużych grupach i na małej powierzchni.
  • Brak możliwości realizowania naturalnych odruchów i potrzeb, które doprowadzają do rozdrażnienia, depresji, powtarzających się zachowań.
  • Wydziobywanie piór innym kurom i bolesne kaleczenie siebie nawzajem kończące się też śmiercią. Kury gromadzą się również ciasno w jednym miejscu, przyduszając się.
  • Złamania kości i kręgów, które powodują chroniczny ból i prowadzą do paraliżu. Spowodowane jest to brakiem ruchu i niedoborami wapnia.
  • Okaleczanie zwierząt poprze przycinanie im dziobów. Powoduje to chroniczny ból i depresję.
  • Złe warunki higieniczne oraz niedopasowanie grzęd i podłoża. Powoduje to zapalenie stawów, obrzęki i ból uniemożliwiający siedzenie.
  • Eksploatację zwierząt do granic ich możliwości. Po okresie 1,5 roku i zniesieniu ok. 250-300 jajek kura niezdatna już do dalszej produkcji, wyniszczona i najczęściej pozbawiona piór oraz poraniona trafia do uboju.
  • Genetyczne manipulacje i selekcje kur mające zwiększać ich produktywność prowadzące m.in. do zaburzeń w ich zachowaniach, braku apetytu, kanibalizmu i wydziobywania piór.
  • Warunki sprzyjające rozwojowi chorób grzybiczych i pasożytniczych.
  • Szkodliwe stężenie amoniaku i pyłów zanieczyszczających powietrze wewnątrz hal produkcyjnych.
  • Zagrożenie epidemiologiczne. Hodowla przemysłowa stanowi główne źródło chorób zakaźnych. Przykładem jest epidemia ptasiej grypy. ONZ uznało, że spowodował ją masowy system hodowli zwierząt na małej powierzchni.
Chów klatkowy kur niosek. Fot. Otwarte Klatki

Kurczęta w hodowlach przemysłowych

Zanim jednak kura trafiła do klatki, była kurczęciem wyhodowanym z jajka. A skąd wzięło się to jajko? Jego droga zaczyna się na fermach, w których hodowane są kury i koguty w celach reprodukcyjnych. Z takich ferm hodowcy kupują zapłodnione jaja, które następnie trafiają do wylęgarni. Po ok. dwóch tygodniach ogrzewania z jajek wykluwają się pisklęta, które niemal zaraz po wykluciu są selekcjonowane ze względu na płeć. Jednodniowe pisklęta płci męskiej są od razu zabijane poprzez zmielenie i zmiażdżenie ich żywcem w ostrzach turbin, w które wpadają jadąc na taśmie produkcyjnej. Proces ten jest legalny i nazywa się maceracją. Drugą metodą zabijania kogucików jest zagazowanie. W praktyce wygląda to tak, że upycha się je do szczelnie zamykanych pojemników, a następnie wpuszcza do środka dwutlenek węgla.

Selekcja i mielenie jednodniowych kurcząt. Fot. Imago
Podpisz petycję zakazującą maceracji piskląt: http://stopklatka.org/stop-rzezi-kogucikow

Fundacja Viva Akcja dla Zwierząt podaje, że rocznie w Polsce “około 37 milionów piskląt zabija się w pierwszych trzech dniach ich życia, tylko dlatego, że urodziły się samcami. Nie znoszą jaj i nie przybierają na wadze wystarczająco dużo i szybko jak brojlery hodowane na mięso. Koguciki zaraz po wykluciu traktowane są jak odpad, pomimo tego, że są to żywe i czujące istoty”[3]. Fundacja w prowadzonej kampanii “Stop rzezi kogucików” wzywa do zaprzestania masowego mielenia piskląt na żywca i rozpoczęcia stosowania metod wykrywania płci zarodka przed wykluciem, które pomogłoby uniknąć zabijania zwierząt.

Kampania odwołuje się do art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21. sierpnia 1997 r., który stanowi, że “zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Mimo obowiązującego prawa, kurczęta są systemowo i legalnie zabijane w okrutny sposób.

Przepis na dobroduszną Wielkanoc  

Co Ty możesz zrobić, aby nie wspierać biznesu opartego na eksploatacji i cierpieniu zwierząt? Najbardziej etyczną drogą jest rezygnacja ze spożywania jajek pod każdą postacią i zorganizowanie wegańskiej Wielkanocy. W Internecie znajdziesz mnóstwo pysznych inspiracji na świąteczne dania, które można przyrządzić bez użycia jajek. Zapewniam Cię, że sałatka jarzynowa, babka, mazurek i sernik, pasztety i żurek w wersji roślinnej smakują równie wybornie!

Dla wielu osób przestawienie się na kuchnię 100% roślinną, wymagającą zmian nawyków żywieniowych utrwalanych latami, jest sporym wyzwaniem. Jedni próbują, drudzy otwarcie mówią, że nie zamierzają rezygnować z produktów pochodzenia zwierzęcego pomimo kosztów, jakie płacą same zwierzęta. Jeśli więc planujesz zorganizować tradycyjne święta z jajkami w roli głównej, dołącz do akcji #NieKupujęTrójek. Wybierz jajka z wolnego wybiegu oznaczone na skorupce numerem 1 lub ekologiczne oznaczone numerem 0.

Kury hodowane na wolnym wybiegu lub w gospodarstwach ekologicznych nie są zamknięte przez całe życie w klatkach, spędzają czas na świeżym powietrzu, realizując swoje naturalne zachowania i potrzeby. Nioski żyjące na wolności mogą rozprostować skrzydła, wskakiwać na grzędy, grzebać w ziemi, tarzać się w pisaku, dzięki temu oczyszczają swoje pióra i pozbywają się pasożytów. Socjalizują się one również z innym kurami, bo to zwierzęta towarzyskie i ustalające hierarchie w stadzie.  

Kury hodowane na wolnym wybiegu

Pamiętaj, że do gotowych produktów, takich jak makarony, wyroby cukiernicze i majonezy również dodaje się jajka. Jeżeli na etykietach nie ma informacji o pochodzeniu jaj, są one pozyskiwane z hodowli klatkowych. Mylące bywają także opisy na opakowaniach jajek. Hasła “jaja wiejskie”, “świeże jajka”, “prosto z fermy” nie oznaczają wcale, że jajka pochodzą z wolnego wybiegu. Sposób produkcji jaj można sprawdzić wewnątrz opakowania na stemplu nabitym na skorupce – pierwsza cyfra oznacza sposób hodowli.  

Nasze wybory żywieniowe mają ogromne znaczenie w kształtowaniu branży spożywczej. Każdy i każda z nas poprzez codzienne zakupy ma realny wpływ na poprawę warunków hodowli zwierząt i ich życie. Wybierajmy etycznie, dbając o prawa zwierząt. One nie mają głosu.

Życzę Ci pięknej Wielkanocy, wolnej od cierpienia zwierząt!


W grupie Ethical Travellers – weganizm i minimalizm tu i tam inspirujemy się wzajemnie w tematach związanych z dobrymi nawykami, roślinną dietą, minimalizmem, odpowiedzialnymi podróżami, ochroną praw zwierząt i przyrody. Dołącz do nas! Odwiedź również profil na Facebooku i Instagramie.


[1] http://wiescirolnicze.pl/produkcja-jaj-z-chowu-klatkowego-czy-zniknie-z-polski/ (dostęp: 09.04.2020 r.)

[2] https://www.otwarteklatki.pl/jak-one-to-znosza/ (dostęp: 09.04.2020 r.)

[3] http://stopklatka.org/news/63-stop-rzezi-kogucikow (dostęp: 09.04.2020 r.)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x